Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlachetna Paczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlachetna Paczka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 listopada 2014

Odnośnie Szlachetnej Paczki

Postanowiłem ponownie zabrać głos w sprawie Szlachetnej Paczki. Przekonał mnie do tego fakt, iż zauważyłem bardzo dużą aktywność na moim wcześniejszym artykule (Krytycznie o Szlachetnej Paczce). Obecnie jest to najpopularniejszy tekst na moim blogu! Domyślam się, że głównym powodem był fakt rozpoczęcia się niedawno samej akcji. Głośno zrobiło się w mediach i pewnie temat na nowo ożył.

Nie chcę żeby moja przygoda, która była częściowo nieudana wpłynęła negatywnie na pomoc rodzinom. Tak jak wspomniałem w pierwszym artykule, te słowa były jedynie po to wypowiedziane, aby zwrócić uwagę ludziom z Paczki o pewnym źle funkcjonującym mechanizmie. Może coś się tam zmieniło, nie umiem powiedzieć, ale wiem też że nie były one dobrze przyjęte.

Jednak nie to jest najważniejsze. Paczka, jak każda instytucja, ma swoje wady i zalety. Jej zaletą, która przebija się ponad wszystko jest uśmiech i szczęście zadowolonych rodzin. To jest priorytet i musimy o nim pamiętać. Jeśli przełożymy nie zawsze dobrą organizację nad pomoc innym, to się pogubimy. Cel, tak szczytny, zostanie zaprzepaszczony.

Może dzięki Waszej aktywności, mój pierwszy apel zostanie wreszcie zrozumiany. Jednak jeśli mimo wszystko dalej tak się nie stanie, to trudno. Teraz skupmy się na pomaganiu, a po finale rozmawiajmy o tym, co można zmienić.

środa, 11 czerwca 2014

Odzew Szlachetnej Paczki w Opolu na moją osobę.

Kiedy pisałem artykuł o tym jak wygląda forma wolontariatu w Szlachetnej Paczce, miałem nadzieję na jakiś dialog. Tutaj link. Co mnie ucieszyło, wywołał on dość duże zainteresowanie wśród ludzi z Paczki i spoza.
Już na samym wstępie informowałem, że chcę pokazać błędy, które szkodą wizerunkowi tej organizacji. To nie miała być zwykła krytyka, ale normalne ukazanie ludziom z Paczki, co należy poprawić i zmienić.

Jak się okazało, nic to nie dało...

Nie wiem jak jest teraz, jak to wygląda gdyż już się tam nie udzielam. Jednak właśnie dzisiaj zobaczyłem, że zostałem zablokowany i również mój profil fanpage na FB (Blog Olafa z Opola) został zbanowany na stronie Opolskiej Paczki. Nie mogę komentować i lajkować.

Pozostaje tylko pogratulować podejścia Szlachetnej Paczki do konstruktywnej krytyki...


piątek, 16 maja 2014

Krytycznie o Szlachetnej Paczce

Carl Schmitt głosił, że jedynie konflikt, walka może nas rozwijać. Musimy być w stanie niezgody i ciągłego konfliktu, abyśmy dostrzegali swoje wady i nawzajem starali się dochodzić, nie do rozejmu, ale kolejnych twórczych przemyśleń. Dzięki temu nie popadamy w samozachwyt, co by nas cofało w rozwoju, ale prężnie się wzajemnie rozwijamy.

Piszę ten wstęp po to, aby mój poniższy tekst nie został odebrany jako bezsensowna krytyka. Zamierzam jedynie zwrócić uwagę na system Paczki, który według mnie działa źle. Może ten tekst, jeśli zostanie zauważony, coś zmieni.

Jeszcze jedno! Opisuję stan w województwie Opolskim. Nie wiem czy analogiczna sytuacja była w innych rejonach Polski.

Byłem Asystentem ds. Promocji (forma: wolontariat) przez prawie cały rok. Od maja 2013 do stycznia 2014. Poświęcony czas i energię uważam za coś wartościowego. Robiłem to po to, aby w ogólnym rozrachunku pomóc ludziom w potrzebie. Tego nie liczę. Idea szczytna i słuszna, z tym nie dyskutuję. Mam na myśli coś innego.

1) Telefony. Przez ten okres, który pracowałem wykonywaliśmy setki telefonów. Wszystko z własnych komórek, za własne pieniądze. Co prawda Paczka po pewnym czasie zaoferowała nam numer służbowy, ale w rozliczeniu 10 zł za 10 zł. Czyli oni dyszkę, my dyszkę przez co w sumie i tak traci się 10zł. I co najważniejsze.  Nawet jeśli się zaakceptowało tą ofertę, to nie można było tego zwiększyć, np. opcja 40zł za 40zł już nie istniała. Jednorazowa zapomoga, która w żadnym wypadku nie pokrywała wszystkich kosztów.

2) Eventy. Opcja fajna i ciekawa, ale też nie do końca kolorowa. Dostawaliśmy jakieś materiały, z których korzystaliśmy, ale bardzo często zdarzały się sytuacje w których ich brakowało. Wtedy nie było mowy, że znów je dostaniemy, że Kraków przyśle. Kiedy mieliśmy zaprojektować i wydrukować kilkadziesiąt plakatów na dwie imprezy, fundusz nie istniał, sami płaciliśmy za to. Wszystko szło z naszych pieniędzy. Minipaczki, kartony, mazaki, sznurki, baloniki... ta sama sytuacja.

3) Dojazdy. Kiedy była pogoda i rowerem można było się poruszać, to nie narzekałem. Jednak gdy pojawiał się deszcz, śnieg etc, ten środek transportu odpadał. Wtedy musiałem korzystać z auta. Dojazdów do naszego miejsca spotkań nie liczę, brałem pod uwagę, że będąc wolontariuszem muszę się jakoś przemieszczać. Jednak kiedy trzeba jeździć po całym Opolu- bo plakaty, bo sesja zdjęciowa, bo spotkanie to po kilku miesiącach można to już odczuć. Zwrotów nie było.


Może przesadzam, może taka jest norma. Ja nie chciałem zarabiać na tym, ale nie chciałem też tracić, dokładać z własnej kieszeni.
Zwracam uwagę na ten aspekt też dlatego, że fundusz Paczka ma! Dwa ogólnokrajowe zjazdy, catering na każdym szkoleniu, to wszystko kosztuje. Polityka Szlachetnej Paczki to jej sprawa, ale mam prawo powiedzieć o błędach, które według mnie rażą.