Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2014

Prośba o pomoc dla małego Krzysia

Dzisiaj od mojej koleżanki dostałem przykrą informację. Jej kolega z Opolszczyzny, a dokładnie z Brzegu, walczy o życie swojego synka Krzysia. Jak większości przypadków, leczenie jest bardzo drogie, a niestety nie zostało ono sfinansowane i refundowane z budżetu. 

Skoro państwo nie daje rady, sami powinniśmy wziąć sprawy we własne ręce i pomóc. Szczególnie, że jest to nasz mały rodak z Opolszczyzny. 

Nie ma chyba sensu Was szczególnie namawiać, zwyczajnie pomóżmy mu, ile tylko jesteśmy w stanie





Darowizna na rzecz  Ochmańskiego Krzysia

RAIFFEISEN BANK 
nr konta 94 1750 0012 0000 0000 2068 7444 

lub

PODARUJ 1% podatku dopisując nr KRS: 0000 124 837 
Cel szczegółowy: Krzysztof Ochmański

piątek, 25 kwietnia 2014

Pomagamy!

Krótko i na temat!

Potrzebna jest pomoc dla naszego mieszkańca! 

Musimy, bo nie wyobrażam sobie, że tylko możemy, My musimy zebrać pieniądze. Nasz człowiek jest w potrzebie : TVP - Link do relacji - pomaga to i my się dołączmy!



O kogo walczymy ? 
O Grześka :) Kilka słów o nim:

"Grześ ma niespełna 30 lat. Ma żonę Monikę oraz dwuletniego synka Wojtusia.Kilka lat temu został zdiagnozowany u niego złośliwy nowotwór – glejak. Grześ przeszedł w sumie 4 operacje wycięcia kolejnych guzów pojawiających się w jego mózgu. Ten typ nowotworu charakteryzuje się częstymi nawrotami. Kolejna operacja na mózgu stanowiłaby praktycznie wyrok śmierci na Grzesia. Aktualnie dochodzi on do siebie po ostatniej z operacji, której efekty były wielkim znakiem zapytania, a nader dobry skutek należy uznać za prawdziwy cud. Grześ powoli odzyskuje mowę, którą utracił wskutek poprzednich operacji. Wraca mu również sprawność prawej strony ciała. Żeby powstrzymać ponowny rozwój guzów oraz przywrócić jego częściową sprawność, musi on poddać się nowatorskiej terapii w Niemczech. Niestety to leczenie jest wyjątkowo kosztowne. Potrzeba w sumie 200 tysięcy złotych i to w jak najkrótszym czasie, gdyż z każdym dniem prawdopodobieństwo wyleczenia maleje. Przyjaciele Grzesia, wraz jego żoną Moniką uzbierali już niewielką część tej kwoty, lecz wciąż wiele brakuje. Staramy się o pomoc w każdym możliwym miejscu i dlatego też zwracamy się o nią również do Ciebie."